Mało efektywne, przestarzałe, drogie w eksploatacji – obelg pod adresem wynalazku sir Izaaka Newtona rzucano w ostatnich latach wiele. Koniec końców tradycyjne żarówki zostały ze sprzedaży w krajach UE wycofane (choć, jak to z unijnymi dyrektywami bywa, producenci potrafią ich zapisy skutecznie obchodzić Żarówka gdy świeci – jest gorąca, wobec tego jest… grzejnikiem). Być może jednak europejscy legislatorzy będą musieli swoje zarządzenia odszczekać – wszystko dzięki amerykańskim naukowcom, którzy twierdzą, że znaleźli sposób na „recykling światła”.

Największą przewagą żarówek LEDowych czy świetlówek CFL jest ich energooszczędność. Z drugiej strony naszą niechęć, oprócz dość wysokiej ceny, budzi emitowane przez nie zimne, białe światło, które nie może się równać z cieplejszym blaskiem tradycyjnych żarówek wolframowych. Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology twierdzą jednak, że znaleźli sposób na poprawienie wydajności tych ostatnich na tyle, że niedługo będą w stanie konkurować ze swoimi nowszymi technologicznie odpowiednikami.

Na czym polega świetlny recykling? Dzięki obudowaniu żarnika kryształowym filtrem emitowane przez niego promieniowanie podczerwone „odbija się” od „blokady” i wraca powrotem, podczas gdy światło widzialne jest przez kryształową „granicę” przepuszczane. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że zbędne fale są konwertowane do pożądanej długości, dzięki czemu konwencjonalna żarówka emituje więcej światła, które normalnie zostałoby wydalone w postaci ciepła.

Jak twierdza badacze, wzbogacona kryształową obudową żarówka osiąga skuteczność świetlną na poziomie 6,6%, co stanowi znaczny wzrost w stosunku do pierwowzoru, w przypadku którego wskaźnik ten wynosi z reguły 2 do 3%. Dla porównania, zakres skuteczności świetlnej LEDów to od 5 do 15%, a świetlówek – 7 – 15%.

Niestety, na zmianę unijnych wytycznych i triumfalny powrót tradycyjnych żarówek do sklepów przyjdzie nam jeszcze poczekać. Jak na razie testowane przez MIT lampy są w stanie oświetlać salę zaledwie przez kilka godzin.

Zobacz: