Władze uniwersytetu Florida Atlantic postanowiły ukarać dyscyplinarnie studenta, który swój pokój w akademiku postanowił oświetlić lampą wykonaną z butelki po alkoholu. I to nie byle jakim – w podstawie klosza mieściło się pierwotnie 0,75 litra ginu Bombay Sapphire.

Decyzją rady uczelni student drugiego roku, Christopher Valdes, za posiadanie gadżetu „propagującego nadużywanie alkoholu” musi zapłacić karę w wysokości 150 dolarów. Ponadto, aby upewnić się, że potencjalny nałóg nie zrujnuje mu życia, troskliwa uczelnia wysłała Valdesa na przymusowy kurs edukacji antyalkoholowej oraz zaordynowała odpracowanie pięciu godzin społecznie na rzecz uniwersytetu. Adnotacja o „nieobyczajnym zachowaniu” zostanie również wpisana do akt Valdesa. Chłopak usiłował odwołać się od decyzji, jednak bez skutku.

Sytuacja tak absurdalna mogła się zdarzyć tylko na amerykańskim campusie. I nie mówimy tu o pomyśle karania za pomysłowość i aktywne wdrażanie zasad recyklingu. Czy ktoś z was uświadczył kiedykolwiek w polskim akademiku butelkę po ginie, choćby pustą?

Zobacz: