Grupa absolwentów Uniwersytetu w Virginii pracuje nad rozwiązaniem, dzięki któremu Internet w naszym mieszkaniu będzie rozprzestrzeniał się z prędkością światła. I to dosłownie. Naukowcy twierdzą, że lampy typu LED mogą z powodzeniem służyć za routery.

 

Grupa badawcza, prowadzona przez profesora Maite’a Brandt-Pearce’a, stara się udowodnić, że fale świetlne emitowane przez żarówki LEDowe przesyłają sygnał do urządzeń szybciej, niż ma to miejsce w przypadku standardowego połączenia internetowego.

„Jesteśmy w stanie przesyłać więcej danych, jednocześnie nie zmieniając bilansu energetycznego” – stwierdził w wypowiedzi dla portalu Phys.org Brandt-Pearce. „W miarę jak żarówki typu LED stają się coraz bardziej popularne, takie rozwiązanie pozwoli zwiększyć liczbę access pointów w obrębie jednego gospodarstwa domowego” – dodaje.

Brandt-Pearce zaznacza jednak, że jeszcze nie czas aby wyrzucać router do kosza. „Li-Fi nie zastąpi Wi-Fi, ale będzie ulepszeniem tej technologii. Ten rodzaj modulacji można zaimplementować praktycznie w każdym urządzeniu optycznym, dzięki czemu dostęp do Internetu będzie łatwiejszy niż ma to miejsce obecnie kiedy rozprzestrzenia się on za pomocą fal radiowych” – przekonuje profesor.

Przesyłanie sygnału internetowego za pomocą technologii LED ma jednak pewne ograniczenia. Połączenie będzie bezpieczne jedynie w pomieszczeniach bez okien – fale świetlne przenikają bowiem przez przeźroczyste powierzchnie. Z drugiej strony oznacza to również, że sygnał będzie można łatwo zakłócić blokując snop światła.

Zdaniem Brandt-Pearce’a, Li-Fi może odegrać znacząca rolę w rozwoju Internetu Rzeczy: „Kiedy przyjdzie na to czas, elektroniczny budzik wyśle sygnał do stojącego w kuchni ekspresu, który zacznie parzyć kawę. Wszystkie urządzenia z wyświetlaczami typu LED mogą ze sobą ‘rozmawiać’, dlatego nie będziemy potrzebować dodatkowych nadajników emitujących fale dźwiękowe” – przekonuje Brandt-Pearce.

 

Zobacz: